Syn wielkiej polskiej gwiazdy po latach przerywa milczenie i ujawnia SZOKUJĄCY LIST, który zmienia wszystko, a prawda o ostatnich dniach diwy po prostu PRZERAŻA
Dla milionów Polaków żyjących w szarej komunistycznej rzeczywistości była niczym barwny meteoryt, zjawisko przeczące ówczesnej propagandzie. Jednak za estradowym blichtrem, kaskadami blond włosów i sukniami z piór krył się rodzinny dramat, który dopiero teraz ujrzał światło dzienne. Krzysztof Gospodarek, jedyny syn legendarniej Violetty Villas, przez lata unikał mediów, znosząc kłamliwe oskarżenia opinii publicznej. Dziś na jaw wychodzą wstrząsające fakty o relacji matki z synem, w której słowo mama przez pierwsze pięć lat jego życia w ogóle nie istniało. Wychowywany przez babcię chłopiec dopiero jako kilkulatek poznał kobietę, która wręczając mu drewniany karabin, oznajmiła, że go urodziła. Ten surrealistyczny początek stał się fundamentem relacji pełnej skrajności, braku typowego ogniska domowego i gigantycznego ciężaru sławy, za który rówieśnicy w szkole bezlitośnie obwiniali zdezorientowanego chłopca.

Życie u boku ikony przypominało stąpanie po polu minowym. Ekscentryczna artystka z jednej strony dawała synowi absolutną wolność, unikając wywiadówek i szkolnych obowiązków, a z drugiej przejawiała chorobliwą wręcz zazdrość o każdą kobietę, która pojawiała się w jego otoczeniu. Zanim zaakceptowała jego przyszłą żonę Małgorzatę, robiła wszystko, by zniechęcić syna do rówieśniczek. Sama natomiast rozpaczliwie szukała miłości, stając się ofiarą własnego wizerunku. Każdy mężczyzna w jej życiu, od zauroczenia Januszem Ekiertem po nieudane, pełne blichtru małżeństwo z Tadeuszem Kowalczykiem w Stanach Zjednoczonych, próbował ją kontrolować i zmieniać. Zraniona, niezwykle wrażliwa na krytykę i przytłoczona nie tyle porażkami, co własnym gigantycznym sukcesem, zaczęła uciekać w używki, co stało się początkiem jej dramatycznego końca.
Ostatnie lata życia artystki to gotowy scenariusz na ponury thriller psychologiczny. Zaszczuta, otoczona przez ludzi rzekomo niosących pomoc, wpadła w pułapkę własnej bezradności. Wpływ kontrowersyjnej opiekunki Elżbiety oraz ciężki epizod w szpitalu psychiatrycznym w Stroniu Śląskim całkowicie zniszczyły jej więź ze światem zewnętrznym. Najbardziej wstrząsający jest jednak fakt, że zerwanie kontaktów z jedynym synem na trzy lata przed śmiercią nie było wynikiem jego zaniedbania, lecz świadomą decyzją samej gwiazdy. Wyjaśnienie tej zagadki skrywa odnaleziony po latach list, który rzuca zupełnie nowe, przerażające światło na jej izolację. Zmanipulowana i odcięta od bliskich diwa gasła w warunkach uwłaczających ludzkiej godności.
Finał tej historii to absolutny upadek instytucji państwowych i ostateczny cios dla rodziny. Jedyny syn o śmierci swojej matki nie dowiedział się od policji, lecz z wieczornego wydania telewizyjnego serwisu informacyjnego. Nocne poszukiwania ciała matki na komisariatach i odkrycie koszmarnych warunków, w jakich spędziła ostatnie chwile, na zawsze odcisnęły piętno na jego życiu. Dziś, gdy na ekrany kin wchodzi fabularyzowana opowieść o jej życiu z Sandrą Drzymalską w roli głównej, Krzysztof Gospodarek jako współproducent wreszcie odzyskuje głos. Chce, aby fani, którzy do dziś tłumnie odwiedzają tonący w kwiatach grób na Powązkach, zobaczyli nie tylko kontrowersyjną diwę, ale przede wszystkim zagubionego, zniszczonego przez bezlitosny system i toksyczne otoczenie człowieka.