MIŁOŚĆ W BLASKU FLESZY I ZDRADY W CIENIU KULIS: SZOKUJĄCA PRAWDA O GIGANTÓW POLSKIEGO EKRANU!
Byli absolutnymi ikonami swoich czasów, a ich życiorysy wydawały się wyjęte wprost ze scenariuszy wielkich hollywoodzkich produkcji. Złoty wiek polskiego kina i telewizji dał widzom bohaterów, których uwielbiano bez granic, z napięciem śledząc ich zawodowe sukcesy. Jednak pod powłoką olśniewających sukcesów i uśmiechów na pierwszych stronach gazet, ich życie prywatne kryło nierzadko mroczne tajemnice, niespodziewane i brutalne zdrady oraz tragiczne zrządzenia losu. Romansy i dramaty polskich aktorów wywoływały nie lada emocje, a ich zakulisowe historie mogłyby obdzielić fabułą niejeden wciągający thriller.

Leonard Pietraszak, wybitny aktor filmowy, teatralny i telewizyjny, zapisał się w pamięci Polaków jako niezwykle przystojny pułkownik Wareda, niezawodny doktor Karol Stelmach, przyjaciel inżyniera z „Czterdziestolatka”, oraz uroczy Kramer z kultowego „Vabanku”. Pochodzący z Bydgoszczy syn powstańca wielkopolskiego zawsze podkreślał swoje głębokie przywiązanie do rodzinnych stron, co udowodnił nawet po śmierci, gdy jego ciało spoczęło w rodzinnym grobowcu w rodzinnym mieście w ubiegłym roku. Życie prywatne aktora bywało jednak równie dynamiczne jak jego błyskotliwa kariera ekranowa. Z pierwszego małżeństwa ze swoją wielką miłością, Hanną, z którą doczekał się ukochanego syna Mikołaja, niespodziewanie przeszedł w ramiona drugiej, nowej wybranki, co wywołało w środowisku niemałe poruszenie. To właśnie z Wandą Majerówną, utalentowaną warszawską aktorką teatralną, zdecydował się ostatecznie spędzić resztę swoich życiowych dni, udowadniając, że prawdziwe uczucie bywa potężniejsze niż skandal.
Podobny bagaż potężnych doświadczeń nosił ze sobą wybitny Mariusz Dmochowski. Mężczyzna, który swoją niezwykłą charyzmą potrafił błyskawicznie zawładnąć każdą sceną teatralną, dla wielu był chodzącym autorytetem. Co więcej, realizował się nie tylko jako dyrektor i artysta, ale również zaangażowany w politykę i działalność opozycyjną poseł. W latach osiemdziesiątych udostępnił wręcz swój własny dom letniskowy na potrzeby tajnej i niebezpiecznej podziemnej drukarni opozycji demokratycznej, ryzykując potężnym procesem i własną, ciężko wypracowaną karierą. Jego towarzyszką we wszystkich trudnych życiowych bojach była nieodłączna żona, również aktorka, Aleksandra Dmochowska. Choć z zewnątrz wyglądali na parę perfekcyjną do granic możliwości, zmagali się z ciężarem bezwzględnego stalinowskiego ustroju, który głęboko i potężnie determinował ich dramatyczne życiowe losy. Zmarły na początku lat dziewięćdziesiątych aktor pozostawił po sobie spuściznę równie kontrowersyjną, co legendarną.
Jeszcze bardziej sensacyjnie układały się losy charyzmatycznego Stanisława Niwińskiego, którego skomplikowane życie uczuciowe wybuchło jak prawdziwa i głośna medialna bomba na oczach całego zszokowanego środowiska artystycznego. Rozpoznawalny aktor w roku tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym czwartym stanął na ślubnym kobiercu z wybitną aktorką Anną Ciepielewską, tworząc pozornie niezwykle zgodną i dopasowaną artystyczną parę. Wszystko jednak drastycznie i nieodwracalnie pękło podczas pełnego gwiazd i blichtru ekskluzywnego bankietu filmowego, zorganizowanego z olbrzymim przepychem na luksusowym statku MS Batory. To właśnie tam dojrzały gwiazdor niespodziewanie i bez ostrzeżenia stracił absolutnie głowę dla młodszej o osiemnaście lat, pięknej Anny Majewskiej, porzucając dla niej dotychczasowe, stabilne życie. Romans wywołał potężne zgorszenie i skandal towarzyski, Niwiński musiał szybko i bezpowrotnie opuścić żonę, rzucając się w wir płomiennego romansu, z którego narodził się kolejny syn. Ich relacja początkowo pełna była ostrej i nieugiętej niechęci do ponownego, sformalizowanego małżeństwa, co tylko dolewało pikanterii całej już i tak trudnej sprawie, która zakończyła się zaledwie kilka dni przed siedemdziesiątymi urodzinami gwiazdora.
Byli też tacy, których brutalny i nieprzewidywalny los doświadczył w sposób o wiele gorszy i tragiczny. Janusz Zakrzeński, wielki aktor i pedagog o głębokich przedwojennych, głęboko zakorzenionych tradycjach rodzinnych, budował wspaniały autorytet, wcielając się w wybitne, wielkie role bohaterów narodowych na licznych państwowych apelach i deskach najważniejszych polskich teatrów. Choć całe życie pozostawał niezwykle wierny swojej jedynej, ukochanej małżonce Barbarze, z którą wychował jedynego syna, ich wielka, nierozerwalna, wzruszająca miłość została z ogromną siłą, tragicznie i nagle, wręcz makabrycznie rozszarpana i brutalnie zakończona dziesiątego kwietnia dwa tysiące dziesiątego roku pod Smoleńskiem, okrywając żałobą i potężnym cierpieniem nie tylko wspaniałą rodzinę aktora, ale cały wstrząśnięty z bólu naród. Losy gwiazd minionych dekad boleśnie i bezlitośnie udowadniają, że życie po opuszczeniu włączonych kamer i wyjściu spod teatralnych kurtyn nierzadko jest znacznie mroczniejsze, bardziej brutalne i dramatyczne, niż na klatkach uśmiechniętych kronik filmowych, skrywając prawdziwe życiowe, miłosne tragedie i rany, których ostatecznie nigdy nie udało się w pełni wyleczyć.